Jak powstało Nutrity
Obaj od lat interesujemy się zdrowiem i tym, co robić, żeby jak najdłużej zachować sprawność ciała i głowy. Dieta, ruch, sen, regularne badania. I suplementy. Z czasem było ich tak dużo, że każdy dzień zaczynaliśmy od odliczania kapsułek.
W pewnym momencie zaczęło nas to męczyć. Szukanie produktów w różnych sklepach. Pilnowanie, co się kończy, i zamawianie w ostatniej chwili. Liczenie dawek, żeby się nie dublowały. Garstka kapsułek kilka razy dziennie i zapominanie o połowie z nich.
Do tego wracało jedno pytanie: czy w tych opakowaniach jest to, co na etykiecie? Część suplementów, które braliśmy, oddaliśmy do laboratorium. Wyniki niektórych nas przestraszyły, bo były mocno zanieczyszczone. O podobnych przypadkach co jakiś czas piszą media.
Wtedy postanowiliśmy zrobić własne suplementy. Takie, które sami chcemy brać codziennie i o których jakości wiemy wszystko. Nad recepturą pracowaliśmy ponad rok ze specjalistami i badaczami z różnych krajów. Składniki, ich formy i ilości dobraliśmy tak, żeby zmieściły się w dwóch produktach: Greens i Longevity. Dziś bierzemy je codziennie, tak samo jak nasi klienci.
Cezary i Kamil